Swiss Alpine Marathon

Davos051
Na słynny Swiss Alpine Marathon w Davos postanowiliśmy wybrać się mało wyszukanym, męczącym, ale jedynym możliwym środkiem lokomocji , którym to pokonawszy ok. 1200km , 3ech kierowców miało przewieźć naszą grupę na alpejskie ścieżki.

Niestety Andrzej Mrożek nabawiwszy się kontuzji nogi wylogował się z grupy i ruszyliśmy w czwartek wieczorem : Andrzej Madej z Hanką i Darek Tomaszewski z Martą.

Słońce wschodziło kiedy z autostrady za Insbrukiem skręciłem na piękną górską drogę do Szwajcarii przez Fluelapass 2383 m.npm. Potem zjazd do Davos pośród szumu potoków i dzwonków pasących się krów ala „czekolada milka”.

Rejestracja w centrum sportu. Biegniemy maraton górski ale w repertuarze jest też maraton „doliniarski” hardcor-owa górska 78, pólmaraton, bieg na 11km i wolk, jednym słowem festiwal biegania.

Miasto Davos nie jest zbyt urokliwe. Drogie hotele wysokie domy, sanatoria zdrowotne, ogromne centrum kongresowe; więc do mieszkania wybraliśmy już wcześniej kameralne Klosters, oddalone o 8km od Davos lub lepiej powiedzieć ½h koleją.

Szwajcarskie koleje górskie /RHB/ to cud techniki nie mający sobie równych w świecie. Objęte są nawet patronatem UNESCO. Tunele, wiadukty, dokładność, punktualność, porządek wszystko funkcjonuje jak w zegarku. Zresztą całość jest jak metro, przesiadki, bilety, mapki cały region jest objęty siecią zintegrowaną z koleją linową ziemną i górską w jeden bilet. Maratończyk ma go za darmo na 9dni. Hotel, basen, relaks, wyjazd kolejką linową na górę Parsent i do spania.

Rano wszyscy maratończycy górscy jadą pociągiem na start do miejscowości Bergun oddalonej ok. 36 km od Davos. Z okien pociągu widzimy jak górskimi ścieżkami biegną zawodnicy na 78km. W Bergun 1350m.n.p.m. O 11.30 start. Około 800 osób biegnie górskie 42 km. Z początku piękna słoneczna dolina, woda jak kryształ przetacza się w potoku, leniwie i ciepło. Od 10km koniec doliny i droga zwęża się i mozolny podbieg a raczej szybki marsz pod górę na przełęcz Keshute 2630m.n.p.m. Temperatura spada, śnieg, zimno, wiatr, skały, juz dawno skończyła się przyroda. Jest przełęcz 15-ty km.

Rosołek i w dół zbieg do doliny na 1500 znów ciepło hala z pasącymi się różowymi świnkami i znów podbieg na Scalettapass 2600m.n.p.m. To 25-ty km. Nie da się nikogo wyprzedzić, wszyscy równo, gęsiego, serce wali jak młot, nad głową helikopter medyczny patroluje i zabiera z trasy osoby, które przeliczyły się z siłami /szczególnie tych na 78km/. Trochę śmiesznie wyglądają ludzie w krótkich spodenkach i adidaskach w śniegu na przełęczy. Tu znów dostaję folię termiczną i rosołek z pasztecikiem. To jest przebój biegu na tej wysokości. Zbiegamy do doliny Durnboden 32 km .Tu kolejny punkt żywieniowy. Każdy punkt /co ok.4km znakomicie zaopatrzony w banany, czekoladę, ciastka, nieocenione gorące rosołki, woda, izotonic, cola-wszystko. Tu kibice -turyści zagrzewają nas do walki po imieniu napisanym na numerze startowym .W górach wysokich spotykaliśmy ich sporadycznie ale w dolinie są juz głośną gromadką. Do Davos 1538m.n.p.m. dobiegam z czasem 5,50 słoneczną rozległą doliną biegnąc cały czas w dół nad potokiem. Andrzej Madej wyprzedził mnie o 3min i juz czeka na stadionie wśród wiwatujących kibiców z pięknym medalem na piersi. Nie czujemy specjalnie zmęczenia, oklaskujemy zwycięzców i do hotelu. Wieczorem kolacja w karczmie a na niej fondi serowe. Fondi to danie narodowe w Szwajcarii. W garnku na środku stołu buzuje na ogniu serowo-jarzynowa polewka w której długimi widelczykami macza się chlebki. Smakuje wybornie w górach szczególnie kiedy przebiegnie się 42 km.

Następnego dnia przewędrowaliśmy cały dzień w masywie góry Parsent i czas wracać domu. Kiedy odwróciłem się ostatni raz wkładając plecak do samochodu i spojrzałem na góry w których wczoraj biegałem, zauważyłem świstaka który zawijając czekoladki Lindee w te sreberka powiedział : „zapraszam klub Dystans za rok!!!”

;-)

Darek Tomaszewski

Tutaj znajdziesz wspomnienie Stasia Grabowskiego z tego samego maratonu.

Leave a Reply

You can use these XHTML tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <blockquote cite=""> <code> <em> <strong>