Alternatywny trening w Kryspinowie.

Krysp8
W niedzielę 26 lipca nad Zalewem w Kryspinowie odbył się XXI Międzynarodowy Maraton Pływacki. Dwudziesty pierwszy z kolei, ale dla mnie i dla Agnieszki Kuś po raz drugi.

Zawody odbywały się na dystansach- 800m, 1500m i 5000m.dla zawodowców i amatorów. Postanowiłyśmy z Agnieszką wystartować na dystansie 1500m -oczywiście jako amatorzy. Pogoda nie była zachęcająca, już od soboty padał deszcz, temperatura powietrza wynosiła 15 stopni. Mimo tego postanowiłyśmy jechać. Na miejscu spotkałyśmy kolegę z klubu Zdziska Szymczynę, był z koleżanką ; Dorotą Wyleciał, oni także postanowili spróbować swoich sił na tym dystansie.

I zaczęło się…
Zapisy /wieje zimny wiatr/, badania lekarskie /nie mam zgody od lekarza, ze względu na raptem wysokie ciśnienie/, sprawdzanie temperatury wody- ciepła / duża fala/, przebieranie się w stroje kąpielowe/ płynę na własną odpowiedzialność/, malowanie numerków na ramieniu / zaczyna padać deszcz/, smarowanie się maściami rozgrzewającymi, przed wyziębieniem / zapach jak przed maratonem/ towarzyszący nam kibice kulą się z zimna w swoich polarach i kurtkach / wieje i pada coraz bardziej/ to wszystko tworzy niepowtarzalną atmosferę. Znacie ją wszyscy- taka sama jak przed biegiem, wesołe rozmowy, uśmiechy, dodawanie sobie otuchy.
Choć zwróciłam uwagę, że wśród zawodowców i ich rodziców lub opiekunów panowało skupienie, spokojnie wykonywali swoje wytrenowane czynności przed startem, oni tworzyli zdecydowaną większość, byli poważni, cisi. Była to trenująca pływanie młodzież w wieku od 12 -18lat w klubach w swoich miastach , w Krakowie , w Gródku n/Dunajcem, w Czorsztynie-Niedzicy i innych.
Nas amatorów było niewielu, a jednak w tej grupie było najradośniej.
Amator pływak, lub amator biegacz pragnie zmierzyć się z dystansem dla siebie, powalczyć ze swoim organizmem, choć kłamstwem będzie jeśli napiszę, że nie zależy mu na czasie / chce pokonać swój czas/. Jednak to, że nie musi wygrać, powoduje radość przed startem i szczere słowa dopingu dla kolegi.
Zbliża się nasz start… dopływają ostatni zawodnicy płynący na dystansie 800m.
Słyszę –„powodzenia”, czuję klepnięcie w plecy- to nasi kibice ; Ula, Krysia, Jurek, Paweł i Bogdan- dziękuję Wam!
Startujemy, woda jakby się zagotowała, totalny chaos, czuję uderzenia po ciele , to czyjeś ręce, nogi, fale zalewają głowę. Nie czuję zimna przy zanurzeniu. Adrenalina?
Po rozciągnięciu peletonu/?/ spokojnie płynę crawlem. Mijam kolejne boje wytyczające prosty kierunek, choć prostą , nie zygzakowatą linię trudno jest zachować na otwartym akwenie wodnym. Cel – ostatnia czerwona boja, teraz zupełnie niewidoczna, oznaczająca półmetek / 750m- 30 długości basenu/, tam następuje weryfikacja zawodników przez sędziego, potem już tylko w linii najprostszej do mety, bez bojek.
Obok nas płyną ratownicy w kajakach- to nasze ubezpieczenie.
Trochę martwię się tym swoim ciśnieniem, ale czuję się doskonale, spokojnie płynę z oddechem na dwa, rytmicznie uderzam rekami, swobodnie pracuję nogami. Nie myślę o głębokości pode mną, to pikuś- jak na basenie.
Widzę nadciągającą czarną chmurę, po chwili czuję uderzenie wielkich, ciężkich kropel deszczu, przy wynurzaniu zamiast powietrza łapię deszczyk w usta, za chwilę to już jest oberwanie chmury, na tafli wody , na wysokości ok. 20cm tworzy się piana, jakby mgła spowiła cały zalew- fantastyczny widok z perspektywy płynącego. Myślę o tych na brzegu, mokną biedacy, mnie to nie przeszkadza, wręcz rozkoszuję się tym zjawiskiem- płynie mi się bardzo dobrze.
Przed sobą zauważam Agnieszkę- jest przede mną, ok. 50-100m, nie dogonię jej, ale trochę przyśpieszam. Widzę już na brzegu krzyczących i machających przyjaciół, fotografującego Pawła. Już ściskają Agę, po chwili skandują moje imię.
Kochani moi kibice- dobrze jest Was mieć. Zaświeciło słońce.

Wyniki-
Agnieszka Kuś- .42min z małym haczykiem- I msc w swojej kat
Ewa Boczkowska- 42min z dużym haczykiem- I msc w swojej kat
Zdzisiek Szymczyna- 44 min ze średnim haczykiem III msc w swojej kat

……ku chwale KKB Dystans !!

29.VIII – zawody dla amatorów i zawodowców- Gródek n/ Dunajcem
? IX – j.w – zalew w Czorsztynie- Niedzicy

Niedzielne przedpołudnie zrelacjonowała:
Ewa Boczkowska-/ ciśnienie zaraz po zawodach doskonałe/

Leave a Reply

You can use these XHTML tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <blockquote cite=""> <code> <em> <strong>